Werbowanie drużyny
Budzisz się z kriogenicznego snu z ufortyfikowaną bazą i pustą listą dowodzenia. Zbudowanie drużyny oznacza werbowanie najemniczek z całych pustkowi — każdej równie niebezpiecznej, co magnetycznej. Rekrutki różnią się poziomem rzadkości, rolami bojowymi i osobowościami, a system kolekcjonowania nagradza kapitanów, którzy trzymają otwarte opcje.
Towarzystwo to nie dodatek, lecz mechanika. Pogłębianie więzi przez dialogi, prezenty i wspólne zwycięstwa odblokowuje ekskluzywne sceny po misji, rzadkie bonusy i lojalność, która procentuje w kolejnych operacjach. Romans i rozwój kadry idą w parze: kobiety, w które inwestujesz, stają się kręgosłupem twojej talii.
Każda rekrutka przynosi ze sobą historię zapisaną na pustkowiach — przeszłość, która wypływa drobnymi szczegółami w rozmowach. Jedne noszą blizny po starym świecie, inne budują z jego ruin coś nowego. Im więcej czasu spędzasz z towarzyszką, tym więcej takich detali wychodzi na jaw, a dwie połowy gry — talia i relacje — coraz bardziej zaczynają przypominać jeden system. Część scen dostępna jest tylko przy odpowiednio wysokim poziomie zaufania, więc wyborów w dialogach nie warto podejmować na skróty. Lojalność buduje się też drobnymi gestami — wspólne zwycięstwa i prezenty robią większą różnicę, niż się wydaje.